Ostatnie zawody Pobiedziskiego Klubu Karpiowego w sezonie 2017

Dnia 13.10.17 ( piątek (wcale nie pechowy;))) o godzinie 16:00 ,tradycyjnym losowaniem ropoczęły się czwarte zawody Pobiedziskiego Klubu Karpiowego.
Na losowaniu jasnowidzem okazał się „Wujaszek Jarecki”, który podczas losowania „wywróżył” sobie swoje ulubione stanowisko nr 28 😉 —> mówisz – masz :)
Poniżej lista startowa uczestników z nr wylosowanego stanowiska:
1. Wujaszek Jarecki –> stanowisko nr 28
2. Edek –> stanowisko nr 29
3. Jurek B. –> stanowisko nr 30
4. Maciej „Skopex” –> stanowisko nr 32
5. Radziu –> stanowisko nr 34
6. Jacek JackJack z Filipem –> stanowisko nr 36
7. Piotrek ( Guma ) z teamrunnerem małżonką –> stanowisko nr 39

Tuż po losowaniu zawodnicy rozjechali się na swoje stanowiska w celu jak najszybszego odkapslowania zimnych browarków i spojrzenia ” fachowym okiem” na wodę ,aby jak najtrafniej ocenić gdzie i jak najskuteczniej będzie można połowić nasze „misiaki” 😉
Ok godziny 17:30 wszystkie zestawy trafiły do wody  i przy skromnej, lecz intensywnej integracji wyczekiwaliśmy pierwszych odjazdów, na które to jednak trzeba było poczekać do dnia następnego….

W sobotę ok godziny 10 rano na prawym kiju kolegi Jacka ze stanowiska 36 majestatycznym, równym i ciągłym sygnałem Delkim daje znać, że na drugim końcu zestawu piękny karp posmakował leżących na dnie „smakołyków”. Minęło 10 minut i po kilku odjazdach piękna  ryba już pływa w podbieraku.  Trzy zdjęcia, dezynfekcja rany i na wagę… 19.200 kg —-> piękne otwarcie zawodów :).
Dwie godziny później po raz kolejny odzywają się ” sygnałki ” Jacka. Po kilku minutach wspaniałej walki karp ląduje na macie… I po raz kolejny wskazówka na wadze pokazuje niecałe 20 kilo, a dokładnie 19.600 kg :)

Między czasie dochodzą do nas informację o rybach łowionych przez Jurka , Skopexa, Jarka i Filipa, jednak żadna z tych ryb nie jest w stanie zagrozić największej rybie Jacka.

Nadchodzi wieczór. Stanowiska nr 36 i 39 zacieśniały więzi przy trunkach nisko i średnio %%% 😉 , co przyniosło chyba szczęście, bo tym razem PIotr ( Guma) ma tzw ROLADĘ na swoim kiju… Dobiega do wędki ,kij wędruje do góry i cały od kołowrotka wygina się w idealny łuk. Fantastyczna ,piętnastominutowa walka kończy się pełnym sukcesem w postaci karpiszona o wadze…… 23.400 kg !!! Nowe PB naszego klubowego kolegi. Około godziny 24:00 kolejne branie na stanowisku 39 i kolejna piękna ryba ląduje w podbieraku. Tym razem wskazówka wagi zatrzymuje się na wyniku 21.800 kg. Warto też dodać, że udział w złowieniu tej pięknej ryby miały 4 osoby i tak po kolei: zaczynając od małżonki Gumy, Filipa, Jacka na Piotrku kończąc 😉 (dla wtajemniczonych;))

O poranku spływają informacje od Jurka, że ok 5:00 wyholował karpia o masie 19.100 kg.
I jak się okazało była to ostatnia ryba naszych zawodów.

Dodam jeszcze tylko, że chwilę po zawodach Filip złapał pięknego pełnołuskiego karpia o wadze 11.5 kg ,ale wisienką na torcie była ryba ( która  niestety już nie liczyla sie do zawodów) ,a jej szczęsliwym łowcą okazał się Radziu ze stanowiska 34. Karpiszon ważył ponad 23 kilo i od niedzieli jest nowym rekordem życiorym Radka :) ( GRATULUJEMY)

Poniżej tabela czwartych, a zarazem ostatnich zawodów PKK, oraz klasyfikacja końcowa całego GRAND PRIX :D:D:D, w którym po raz kolejny bezkonkurencyjny okazał się kolega Łuki vel. KAKASZEK 😉  GRATULUJEMY 😉

1. Guma – 5pkt.

2. Jacol – 4pkt

3. Jurek – 3pkt

4. Skopex – 2pkt

5 .Filip – 1pkt
Klasyfikacja generalna  po wszystkich ,4 turach:
1. Łukasz Maciejewski
2. Jarek Krawczak
3. Jurek Błachnio
Wszystkim uczestnikom wielkie dzięki za towarzystwo ,oraz zaangażowanie w zawodach naszego Klubu. Pozdrawiam Filip 😉
PS: RYJĄ CI  😛 😛 😛