Piotr Łowiński póki co najbliższy 30+ na Dobro

CATCH REPORT

Zasiadkę rozpoczęliśmy z kolegą 3 października 

Taktyka: nęcę dość dużo na start i obserwuję czy ryba będzie żerować. Trafiliśmy w idealną pogodę oraz jak później się okazało również miejsce 

Już po trzech godzinach mieszanka orzecha tygrysiego, konopi, 3 rodzajów pelletów w rozmiarze od 2 do 15 mm oraz oczywiście kulek na bazie Robin Reda (wcześniej zalanych Amino Food Red Mexico) daje rybę 19,300 kg 

Przypon z miękkiej plecionki ok 25 cm, mała PVA z samym stick mixem dla dobrego ułożenia się przyponu na głębokości 8,4 m oraz hak Long Shank Nailer Carp`R’Us na blow back rigu z kółeczkiem idealnie zapiął rybę w dolną wargę 

Włos długi a na nim kulka kulana ręcznie bo nie posiadam tak dużego rollera w granicach od 24 do 28 mm oraz Pop-Up owocowy fluo 15 mm 

Radość z każdej ryby była ogromna szczególnie, że wszystko działało się tak jak chciałem, waga ryb robiła ogromne wrażenie i już docierało do mnie wiele miłych słów od kolegów karpiarzy 

Jednak to co wydarzyło się o ok. godz. 17 w środę wprawiło mnie w ogromny szok. Krótka drzemka po obiedzie i budzą mnie pojedyncze piki. Po zacięciu czuję ogromną siłę i widzę jak kolejne metry żyłki wysuwają się z kołowrotka 

Po emocjonującym holu w podbieraku ukazuje się ogromna ryba. Na miejscu jest opiekun łowiska, miejscowy wędkarz oraz mój kompan. Pierwsza waga ze skalą do 27 kg nie starczy. Biorę swoją i po wytarowaniu worka moje oczy widzą 29,500 kg!!! 

Szok i niedowierzanie, nowy rekord życiowy, rekord łowiska i jak niewiele do 30+ na polskiej wodzie. Zasiadkę zakończyliśmy 6 października z samego rana po wieczornej nawałnicy i w strugach deszczu, ale to chyba za to że nie dostałem porządnego kubła na głowę haha 

Ogólnie udało mi się wyciągnąć 7 ryb o wagach: 29,500; 23,900; 23,000; 20,200; 19,300; 15,800 oraz 8,900. Ogromna radość z zasiadki dobrej taktyki oraz przyponu, który nie pozwolił na spięcie żadnej ryby.

Pozdrawiam serdecznie,
Piotr Łowiński